Polish English French German

Słuchaj teraz

Pobierz aplikacje

Jeśli pla­nu­jemy wy­jazd do in­ne­go kraju razem z dziec­kiem, powinniśmy zadbać o to, by miało przy sobie od­po­wied­ni do­ku­ment.

Schengen: swoboda z zasadami

Po wej­ściu Pol­ski do stre­fy Schen­gen wielu oso­bom wy­da­je się, że mogą po­dró­żo­wać po Eu­ro­pie bez żad­nych do­ku­men­tów. To nie­praw­da! Po pierw­sze, gra­ni­ce Schen­gen nie po­kry­wa­ją się z gra­ni­ca­mi Unii Eu­ro­pej­skiej, ani ? tym bar­dziej ? na­sze­go kon­ty­nen­tu. Chor­wa­cja, Buł­ga­ria czy Ru­mu­nia wciąż w Schen­gen nie są i na ich gra­ni­cach obo­wią­zu­je tra­dy­cyj­na kon­tro­la. Z kolei Nor­we­gia czy Szwaj­ca­ria nie są w Unii, ale przy­stą­pi­ły do stre­fy Schen­gen.

Po dru­gie, jeśli le­cimy sa­mo­lo­tem, nawet do jed­ne­go z kra­jów stre­fy Schen­gen, na lot­ni­sku ob­słu­ga po­pro­si o dowód lub pasz­port nasz i dziec­ka, ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa. Po trze­cie wresz­cie, w po­dró­ży sa­mo­cho­dem, po­cią­giem czy au­to­ka­rem mo­żemy zo­stać w każ­dej chwi­li wy­le­gi­ty­mo­wa­ni, przez po­li­cję lub straż gra­nicz­ną, nawet z dala od gra­ni­cy. Mają prawo to zro­bić bez żad­nych wy­ja­śnień. Kon­tro­la na gra­ni­cach bywa też przy­wra­ca­na okre­so­wo, np. w cza­sie du­żych im­prez spor­to­wych, kon­fe­ren­cji kli­ma­tycz­nych, czy w przy­pad­ku za­gro­że­nia ter­ro­ry­stycz­ne­go.

Za­wsze, prze­kra­cza­jąc gra­ni­cę, mu­simy mieć więc do­ku­ment po­twier­dza­ją­cy toż­sa­mość dziec­ka. Nie może to być le­gi­ty­ma­cja szkol­na, karta ro­we­ro­wa, akt uro­dze­nia itp. Ofi­cjal­ne do­ku­men­ty to wy­łącz­nie dowód oso­bi­sty i pasz­port.

Darmowy dowód

Wybór do­ku­men­ty za­le­ży od tego, dokąd za­mier­za­my po­dró­żo­wać.

Jeśli chcemy je­chać z ma­lu­chem tylko do Nie­miec, Włoch czy na Sło­wa­cję, wy­star­czy mu dowód oso­bi­sty, który wy­ra­bia się bez­płat­nie. Jest ważny przez pięć lat Prze­pi­sy mówią, że dziec­ko może go mieć, ale nie musi ? i wy­da­wa­ny jest tylko na uza­sad­nio­ny wnio­sek ro­dzi­ców. W prak­ty­ce, jeśli jako powód po­damy po­dróż za­gra­nicz­ną, nie spo­tkamy się z od­mo­wą. Żeby go wy­ro­bić, w urzę­dzie mia­sta lub gminy muszą sta­wić się oboje rodzice. Jeśli jedno z nich nie może się zja­wić, ko­niecz­na jest jego pi­sem­na zgoda: po­świad­czo­na przez no­ta­riu­sza lub właściwy urząd gminy (gdy ro­dzic prze­by­wa w kraju) lub am­ba­sa­dę, kon­su­lat lub za­gra­nicz­ne­go no­ta­riu­sza (gdy ro­dzic prze­by­wa za gra­ni­cą). Dziec­ko po­ni­żej 5 lat nie musi przy­cho­dzić oso­bi­ście. Do­wo­du ro­dzi­ce nie muszą od­bie­rać razem; wy­star­czy jedno z nich.

Je­że­li dziec­ko ma tylko jed­ne­go opie­ku­na praw­ne­go (bo np. dru­gie z ro­dzi­ców jest po­zba­wio­ne praw ro­dzi­ciel­skich lub nie żyje), warto mieć ze sobą do­ku­ment to po­świad­cza­ją­cy, np. akt zgonu czy wyrok sądu.

Z paszportem dookoła świata

Pla­nu­jąc wa­ka­cyj­ne po­lo­wa­nie na ofer­ty last mi­nu­te, le­piej wyróbmy dziec­ku pasz­port. Jest on ważny na całym świe­cie, przez pięć lat. Pasz­port wy­ra­bia się po­dob­nie jak dowód oso­bi­sty, tyle że w wy­dzia­le pasz­por­to­wym do­wol­ne­go urzę­du wo­je­wódz­kie­go (nie musi być zgod­ny z miej­scem za­mel­do­wa­nia!). Pa­mię­tajmy, że dziec­ko, nawet naj­mniej­sze, musi skła­dać wnio­sek razem z ro­dzi­ca­mi; ko­niecz­ne jest po­bra­nie od niego od­ci­sków pal­ców, gdyż pasz­por­ty są obec­nie bio­me­trycz­ne.

Jeśli w kraju, do któ­re­go się wy­bie­ra­my, po­trzeb­ne są wizy, nie­zbęd­ny bę­dzie pasz­port: wiza musi prze­cież zo­stać do niego wstem­plo­wa­na lub wkle­jo­na.

Każdy, nawet nie­mow­lak, prze­kra­cza­jąc gra­ni­cę musi mieć wła­sny do­ku­ment. My mo­żemy uży­wać naszego dotychczasowego pasz­por­tu, aż do upły­wu ter­mi­nu waż­no­ści, ale dziec­ku mu­simy wy­ro­bić jego wła­sny dowód oso­bi­sty lub pasz­port.

Zgoda mamy, zgoda taty

Jeśli dziec­ko wy­jeż­dża tylko z jed­nym z ro­dzi­ców, albo z cio­cią, dziad­ka­mi czy in­ny­mi oso­ba­mi, które nie są jego opie­ku­na­mi praw­ny­mi, straż gra­nicz­na lub po­li­cja może się nim za­in­te­re­so­wać. Służ­by na całym świe­cie, także w Stre­fie Schen­gen, są bar­dzo wy­czu­lo­ne na po­ten­cjal­ne po­rwa­nia dzie­ci i zwra­ca­ją na ma­lu­chy szcze­gól­ną uwagę. Dla­te­go naj­bez­piecz­niej bę­dzie mieć przy sobie zgodę dru­gie­go ro­dzi­ca (lub oby­dwoj­ga ro­dzi­ców ? jeśli nie po­dró­żu­ją z dziec­kiem) na taki wy­jazd. Pod­pi­sy po­win­ny być po­świad­czo­ne no­ta­rial­nie. Do­brze jest spo­rzą­dzić ten do­ku­ment także po an­giel­sku, lub w ję­zy­ku kraju, do któ­re­go się wy­bie­ramy.

Kło­po­ty mie­wa­ją także mamy, które mają inne na­zwi­sko niż dziec­ko; bo nie zmie­ni­ły na­zwi­ska po ślu­bie lub po pro­stu nie są żoną ojca dziec­ka. W do­wo­dzie oso­bi­stym czy pasz­por­cie dziec­ka nie ma na­zwisk ro­dzi­ców. Warto więc mieć przy sobie odpis aktu uro­dze­nia albo inny do­ku­ment, który po­twier­dza po­kre­wień­stwo.